niedziela, 29 kwietnia 2018

Zastanawiam się...

...czy jest jeszcze sens istnienia bloga. Mojego bloga. Coraz mniej zapału, by się na nim coś działo. Sama coraz mniej czasu spędzam na przeglądaniu innych blogów. Forma blogowania może się już wypaliła? Zastanawiam się nad tym...
Na potrzebę chwili, szybciutko wyhaftowany, kot na kanwie plastikowej:

I to by było na tyle :)


piątek, 6 kwietnia 2018

Aktualnie mam...

...przeogromne plany hafciarskie! Nie tyle chodzi o wielkość, co o ilość haftów. Zobaczymy, co z tego wyjdzie ;)
Świnkowy breloczek już wręczony, koty również. Na wręczenie czeka tylko kiedyś haftowana sowa, która ostatecznie skończyła, jako magnes na lodówkę :)

I to by było na tyle :)


piątek, 16 marca 2018

Połowa marca...

...to u mnie zazwyczaj czas haftowanych świnek :)
W tym roku wielka miłośniczka świnek, i jednocześnie szacowna jubilatka, kończy 14 lat. I dostanie do prezentu głównego taki miły, świnkowy gadżet ;)
Poza świnką, skończyłam też obrazek z kotami. Lada dzień go wypiorę i oprawię. Okazuje się, że szpital, to miejsce, gdzie można bardzo szybko podgonić hafciarskie prace ;) Jednakże, mimo wszystko, jest plan, by już do szpitala po nic nie wracać :D

I to by było na tyle :)

wtorek, 20 lutego 2018

Historia lubi...

...się powtarzać :) Więc dziś same powtórki!
Powtórnie haftuję koty, tym razem dla bratowej:
I powtórnie haftuję metryczkę z motylkiem:
Metryczka czeka już tylko na pojawienie się dzidziusia na świecie, by wyhaftować brakujące dane :)
 
A to nie ostatnia metryczka w tym roku! I tym razem będzie ona wreszcie dla KOGOŚ bardzo mi bliskiego :) 
I to by było na tyle :)



sobota, 27 stycznia 2018

Czas świąteczny...

...dobiega końca. Dziś schowałam ostatnie świąteczne ozdoby. 
Jeśli uda się dożyć do przyszłych świąt, to powieszę na choince jeszcze dwa ptaszki, które niedawno skończyłam:
Wszystkie zawieszki z tyłu też ozdobiłam:

I to by było na tyle :)



piątek, 29 grudnia 2017

Przyszła dzisiaj...

...pora pokazać oprawione zawieszki. W tym roku wszystkie wiszą na mojej choince. 
Znalazłam jeszcze w mojej szufladzie dwie ramki w kształcie ptaszków. Właśnie wyszukałam do nich wzorki, haftuję i jeszcze zdążę powiesić na choince. Trzeba iść za ciosem ;)
 
Na szybko powstała też aniołkowa kartka dla koleżanki. Kartka nie ma żadnych ozdób, bo będzie włożona do ramki i dołączy do kolekcji aniołków Bożenki :)
I smutna informacja :( 
Chyba rok po śmierci psa, stracę też i kota :( Mikusia ma nowotwór - guzy na sutkach. Rozsiane. Bardzo szybko powstały, jest ich dużo :( 
Pozostało nam ją kochać i rozpieszczać do ostatniej chwili...

I to by było na tyle...


czwartek, 14 grudnia 2017

Coraz bliżej...

... święta. 
Zawieszki wyhaftowane, ale nieoprawione :( Mam już postanowione, że gdybym nie zdążyła z nimi przed Wigilią, to na spokojnie oprawię je po świętach i dopiero wtedy zawisną na choince. 
Cóż, oprócz zwiększonej przedświątecznej aktywności domowej, w moim życiu dochodzi jeszcze zwiększona przedświąteczna aktywność zawodowa - jasełka i spotkanie z rodzicami, jarmark świąteczny w przedszkolu, wigilia w pracy...Nie wiem, czy to nie ze zmęczenia i nadmiaru obowiązków nie mogę zasnąć w nocy, a w dzień snuję się ledwo żywa...
Mimo tego, skończyłam koty :) Będzie świąteczny prezent i myślę, że się spodoba, bo obdarowani bardzo lubią koty :)

I to by było na tyle :)