sobota, 3 czerwca 2017

Niedługo nastąpi...

...wysyp fartuszków na wino :)
Mama mi ich kilka uszyła, a to oznacza, że trzeba je haftem wypełnić. Będą w sam raz na prezenty :)
Bardzo się cieszę, bo na fartuszki przeznaczyłam leżącą latami w szufladzie aidę. Myślałam, że już jej nigdy do niczego nie wykorzystam...

Autorką szydełkowej koronki jest również moja mama :)

I to by było na tyle :)


czwartek, 25 maja 2017

Komunijna niedziela...

...za nami :) 
Mogę więc pokazać pamiątkę, którą przygotowałam dla bratanka:

Bardzo dziękuję za przemiłe komentarze pod poprzednim postem, także z komunijną pamiątką. Ale obrazek dla Marysi ma premierę dopiero przed sobą ;)

I to by było na tyle :)

wtorek, 9 maja 2017

Majowe uroczystości...

...już niedługo. W tym roku i ja będę się na jednej z nich gościć. Ale pamiątkę z tej okazji będę mogła pokazać dopiero po niedzieli ;)
Tym razem nie haftowałam, jak dawniej, kartek - tylko kartkowe wzory oprawiłam w ramki.
Dziś wstawiam zdjęcie drugiej pamiątki komunijnej, wyhaftowanej (na zamówienie) dla koleżanki. Cieszę się, bo bardzo jej się podobała :)



I to by było na tyle :)




niedziela, 30 kwietnia 2017

Świąteczny aniołek...

...na choinkę wreszcie dołączył do swojego kompana - Mikołaja ;)
Trwało to bardzo długo, zanim go skończyłam. Ale winę za to ponosi też brytyjskie wydawnictwo, które oba zestawy dołączyło do swojej gazety. 
Tak jak do Mikołaja nie mogę się przyczepić (chociaż mulinę czerwoną wykorzystałam co do 1 cm), tak nici na aniołka po prostu mi zabrakło :( I to nie troszeczkę, a dużo, bardzo dużo. Co z tego, że w opisie jest tabela z numerami muliny DMC, skoro podany numer to zupełnie inny kolor niż ten, dołączony do zestawu :( 
Dlatego długo trwało, aż udało mi się dobrać odpowiedni kolor. I to nie DMC, a z palety Anchora...
Na tym etapie pracy zabrakło mi właśnie niebieskiej muliny:
A po chwili okazało się, że brakuje mi także muliny białej - ale biała to biała, mniejszy problem ;)
Tu już Aniołek gotowy do zszycia:
Mam nadzieję, że różnicę między muliną dołączoną do zestawu, a dobraną przeze mnie, słabo widać ;)
A, że ostatnio ktoś prosił o zdjęcie Mikołaja z tyłu (akurat nie miałam), to tym razem zrobiłam fotkę pleców Aniołkowi:
Zszycie aidy winylowej nie jest łatwe. Szczególnie w ten stożek. I żeby jeszcze wzór się zgodził. Dobrze, że to już za mną ;) 

I to by było na tyle :)

niedziela, 9 kwietnia 2017

Już moja...

... lawenda w ogródku wypuszcza liście, ale na zapach trzeba jeszcze trochę poczekać ;)
A mój lawendowy zestaw właśnie dotarł do Joanny. Więc mogę go już pokazać:
Do serduszek dołożyłam lawendową zakładkę, którą zrobiłam jakiś czas temu. I całość poleciała do Moers :)

A z Moers, od Joanny, przyleciały do mnie 3 hafciarskie książki:

I to by było na tyle :)




niedziela, 2 kwietnia 2017

Cały czas...

...coś dziergam ;) 
Tylko zapominam zdjęcia robić :( A hafciki już u nowych właścicieli - na przykład fartuszek na butelkę...No nic, trudno.
Zrobiłam też kolejny breloczek z logo płyty syna. Tym razem w wersji odwróconej:
Dla porównania, tak było w oryginale:
Zdecydowanie bardziej podoba mi się negatyw, a nie pozytyw ;) 

I to by było na tyle :)


czwartek, 16 marca 2017

Dopadła mnie...

...jelitówka :( Masakra. Takiej, to dawno nie miałam. Koszmar :( 
Powoli wracam do żywych, a że pozostało mi jeszcze zwolnienie lekarskie do końca tygodnia, to siedzę sobie w domu i dla relaksu haftuję. 
Właśnie ukończyłam metryczkę:
Ten wzór haftowałam po raz pierwszy. Jakoś tak się składało, że do tej pory wiecznie wyszywałam wersję bobasa z motylkiem - dla dziewczynek. W końcu trafił się jakiś kawaler ;)
I to by było na tyle :)