poniedziałek, 19 stycznia 2015

A czas...

...sobie płynie banalnym tik - tak... I już przybył mi kolejny rok życia. Tak do osiemnastych urodzin to się jeszcze człowiek z tego dnia cieszy, ale im dalej, tym bardziej refleksyjny się dzień owych urodzin robi...
A to prezent, który dostałam od Starszego i Młodszego Studenta :) Piękne pudełko na hafciarskie, podręczne drobiazgi :)


I szybko je zagospodarowałam, bo akurat wyszywam wzorki wielkanocne :)
Ależ mi się teraz przyjemnie haftuje :)

I to by było na tyle :)

wtorek, 23 grudnia 2014

Spokojnych Świąt...

...Bożego Narodzenia wszystkim, odwiedzającym mojego bloga, życzę. I wesołych...
Kartka dla mamy:

U mnie wesołe nie będą  - to pierwsze święta bez taty :( Nic nie cieszy, nic już nie jest, jak dawniej...
Nie wiem, czy kiedykolwiek przyzwyczaję się do tego bólu, do tego pustego miejsca przy stole...


niedziela, 21 grudnia 2014

Wszystkie...

...świąteczne wzorki są w ramkach. Kilka z nich już poleciało w dobre ręce, niektóre czekają na nowych właścicieli, a niektóre, aż ubiorę choinkę :)


I to by było na tyle :)

czwartek, 4 grudnia 2014

To nie jest...

...tak, że nic nie robię na zwolnieniu lekarskim ;) Nie mogę pracować, ale uprawiać hobby, jak najbardziej :)
A ja, albo haftuję świąteczne wzorki, albo robię bransoletki :)
Oto część z tych, które powstały:




środa, 26 listopada 2014

Produkcja...

... świątecznych hafcików trwa :)


Zapewne byłoby ich już więcej, gdyby nie ostatnie, nieustanne wycieczki do weterynarza :(  Wiekowy Maksio, niestety, nie powie, co go boli. Po dwóch tygodniach leczenia na chybił - trafił, zrobiliśmy Maksiowi usg jamy brzusznej i badania krwi. Wyniki rewelacyjne :) Nie ma się do czego przyczepić. Albo Maksia bolą kości, kręgosłup (jak to u jamników), albo to po prostu starość mu doskwiera ...
A oto kierownik zamieszania :)




sobota, 15 listopada 2014

Wrócilam...

...do tradycyjnych hafcików. Zmęczyły mnie już haftowane medaliony, zrobiłam dziesiątki makramowych bransoletek. Już myślałam, że nigdy nie będę haftować tak, jak wcześniej. Ale nie ;)
Wzięłam się za hafciki świąteczne - kartki i zawieszki choinkowe. Na razie czekają na pranie, prasowanie i oprawę. A od tego wzorku wszystko się zaczęło :)


poniedziałek, 20 października 2014

Ten post...

... wyjątkowo nie będzie robótkowy. Będzie o kobietach, które, jak ja, skończyły 40 lat i jak ja, mają mięśniaki. Bo jakie propozycje, w takiej sytuacji, dostają od lekarzy? Usunąć wszystko. Bo do czego mi jeszcze potrzebna macica? Przecież dzieci już mam, następnych nie planuję...
Sprawę moich mięśniaków konsultowałam z kilkoma lekarzami - decyzja zawsze ta sama. Szkoda, że lekarzom nie chce się usuwać samych mięśniaków, jak u młodszych kobiet (słyszałam na ten temat dziesiątki argumentów, dlaczego im się nie chce ;).
Gdy więc już miałam nóż na gardle (tzn.skierowanie do szpitala), przekopałam w internecie wszelkie informacje, co ewentualnie mogłabym zrobić z moimi mięśniakami, byle by się tylko nie operować.

Najdogodniejszą formą leczenia okazała się embolizacja tętnic macicznych. Pominę teraz wszelkie perypetie w postaci poszukiwania, gdzie to zrobić (najlepiej na NFZ, bo to drogi zabieg), jak uzyskać skierowanie od ginekologa na rezonans magnetyczny (kolejne drogie badanie, a ja wydziwiam i życzę sobie jakiś nowatorskich metod), czekać na wyniki, czy embolizacja jest w ogóle możliwa w moim przypadku. A między tą całą walką o własne zdrowie musiałam jeszcze zmierzyć się ze śmiercią taty :(

Tymczasem minął miesiąc od zabiegu. Jest wszystko w porządku mimo tego, że mięśniaki były trzy i to sporej wielkości. Pierwszy sukces odnotowałam już dwa tygodnie po embolizacji - największy mięśniak skurczył się o pół centymetra. Mam nadzieję, że w najbliższą środę, po wizycie lekarskiej, odnotuję następne sukcesy :)

Moje mięśniaki - darmozjady, dzięki embolizacji, zostały odcięte od źródła pożywienia. Bez wyżynania mi wszystkiego, bez okaleczającej do końca życia operacji. Szkoda tylko, że o takiej możliwości leczenia mięśniaków, ginekolodzy nie informują swoich pacjentek.


I na koniec jeszcze zdjęcie kolejnej makramowej bransoletki :)