sobota, 7 grudnia 2013

A dzisiaj...

... niespodzianka! Nie będę Was zanudzać medalionami :) Nie, żebym nie miała co pokazać. Wprost przeciwnie - zrobiłam kolejnych 11, w nowych kształtach i kolorach. Tylko, ile można? ;)))
W ramach odpoczynku od medalionów i mikołajkowych prezentów, wyhaftowałam 2 fartuszki na butelki :




Jeszcze zapewne coś powyszywam, bo mam kolejne 2 tygodnie zwolnienia :( Coś ciężko mi z moim zdrowiem wyjść na prostą :(  No cóż, po czterdziestce kończy się gwarancja ;)

I to by było na tyle :)

7 komentarzy:

  1. Urocze fartuszki;)...ale muza u Ciebie zawsze wymiata!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna muza zawsze poprawia mi humor :)

      Usuń
  2. Cudne! Bardzo oryginalny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne fartuszki...życzę zdrówka...

    OdpowiedzUsuń
  4. Fartuszki prześliczne. Zdrówka życzę :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. ale pomysłowe :) bardzo mi się podobają
    pozdrawiam
    zdrówka życzę

    OdpowiedzUsuń
  6. fartuszki są przecudne ! pierwszy raz takie widzę, super pomysł i wykonanie ! i szybkiego powrotu do zdrowia ! bo szkoda czasu i sił na chorobę :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń