poniedziałek, 12 listopada 2012

Nic się nie dzieje...

...albo dzieje się za dużo. Wolę, jak życie płynie bez "niespodzianek", które odbierają siły i ochotę do czegokolwiek...
Modelkę bardzo powoli kończę, bo są dni, że nie mam czasu wziąć igły do ręki. I są dni, że nie mam motywacji ani chęci wziąć się za hafty... Przeglądam blogi, na których już widać, że niedługo Boże Narodzenie. A u mnie tylko...
...róże wyszyte dwa lata temu ;) Ktoś dostał je w prezencie.



I moja kochana mordeczka, która od września nie może wygrzebać się z jakiegoś choróbska. Póki co, znów od tygodnia jest ok :)

Na koniec jeszcze stara piosenka. Jeden z numerów 1 na mojej prywatnej liście przebojów ;)


I to by było na tyle :)

4 komentarze:

  1. Piękne róże i głaski dla kotka:)
    Pozdrawiam< Marlena

    OdpowiedzUsuń
  2. DM to namber łan mojej młodości- zdetronizowali U2! :)
    Róże śliczne i wcale nie widać, że mają dwa lata...

    OdpowiedzUsuń