czwartek, 14 grudnia 2017

Coraz bliżej...

... święta. 
Zawieszki wyhaftowane, ale nieoprawione :( Mam już postanowione, że gdybym nie zdążyła z nimi przed Wigilią, to na spokojnie oprawię je po świętach i dopiero wtedy zawisną na choince. 
Cóż, oprócz zwiększonej przedświątecznej aktywności domowej, w moim życiu dochodzi jeszcze zwiększona przedświąteczna aktywność zawodowa - jasełka i spotkanie z rodzicami, jarmark świąteczny w przedszkolu, wigilia w pracy...Nie wiem, czy to nie ze zmęczenia i nadmiaru obowiązków nie mogę zasnąć w nocy, a w dzień snuję się ledwo żywa...
Mimo tego, skończyłam koty :) Będzie świąteczny prezent i myślę, że się spodoba, bo obdarowani bardzo lubią koty :)

I to by było na tyle :)

22 komentarze:

  1. Rewelacyjne kociaki! Super hafcik! Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Wszystkiego dobrego!

      Usuń
  2. Z pewnoscia sie spodobaja bo sa swietne :)
    Poz.Dana

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny i wesolutki ten hafcik - :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Beatko! Ty wiesz, że ja też kotkowa jestem ;)

      Usuń
  4. To taki gorący czas. U mnie również i w pracy i w domugorąco i w pędzie. Zaległości hobyystyczne rosną. Sprzątanie, dekorowanie, zamówienia, poczta, łoj, byle do wiosny! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie by już nawet luty wystarczył :D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Koci obrazek jest śliczny, spodoba się na pewno :)
    Nie daj się zwariować - wyspać się trzeba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że trzeba, ale czasami nie można :D

      Usuń
  6. Kochana, życzę Ci najwspanialszych Świąt Bożego Narodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super pomysł na upominek,zmęczenie to zapewne za dużo wzięłaś na swoje barki- doba ma 24g, a w tym trzeba jeszcze spać pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu, nie mam wyjścia:( Tak wygląda praca nauczyciela. Taka normalna, nie jakaś ekstra wyszukana. To mój obowiązek, nie dobra wola. Dlatego zawsze protestuję, gdy zarzuca się nam, nauczycielom, nicnierobienie ;) I dwa miesiące wakacji, i ferie, i przerwy świąteczne...To nie prawda - albo nie zawsze prawda. Ja dziś byłam normalnie w pracy :)

      Usuń