sobota, 25 lipca 2015

Lawendowe woreczki...

...pozostają dalej w sferze planów, bo zajęłam się czymś łatwiejszym ;) A konkretnie - czymś, co potrafię zrobić :)
Uszycie woreczków to dla mnie skomplikowana sprawa, niestety. Przy każdej próbie pokochania maszyny do szycia, ona pokazuje mi, że to nie będzie łatwa miłość ;) Więc: albo zrywa nitkę, albo plącze mi nitkę w bębenku, albo pętelkuje po lewej stronie tkaniny... A ja się zniechęcam. Taka ze mnie "krawcowa" ;)))
A to skończony i oprawiony mój ostatni haft - prezent dla pewnej przemiłej siostry zakonnej :)


I to by było na tyle :)

środa, 8 lipca 2015

Może wreszcie...

...w tym roku uda mi się uszyć i wyszyć woreczki na lawendę. Zabieram się do tego już od dwóch lat ;) A lawenda pod moim oknem z roku na rok coraz piękniejsza... Szkoda jej nie wykorzystać.
Póki co, suszę ją sukcesywnie, a od poniedziałku mam urlop - jest szansa, ze powstaną pachnące woreczki do szafy :)


I to by było na tyle :)

piątek, 19 czerwca 2015

Mimo, że już...

... po kuratoryjnej wizytacji, po oficjalnym zakończeniu roku szkolnego w moim przedszkolu, to i tak "trzęsienie ziemi " trwa nadal ;) Ale, o zawodowych zawirowaniach nie ma co pisać, nie o tym mój blog.
Od jakiegoś czasu, w miarę wolnych chwil, próbuję skończyć taki haft:


Idzie mi bardzo opornie, bo nie lubię takich wzorów - wiecznie gdzieś gubię krzyżyki :( A krzyżyki jest mi bardzo łatwo zgubić, bo nie kratkuję tkaniny ;) I tak koło się zamyka.
Ale, dużo już mi nie zostało, więc jakoś tam dobrnę do końca tego pięknego obrazka :)

I to by było na tyle :)

piątek, 8 maja 2015

Totalny brak...

...czasu zapowiada się u mnie :( 
W pracy "trzęsienie ziemi" - wizytacja z kuratorium. Chodzimy na rzęsach ;) Papiery do zrobienia, rady, szkolenia, imprezy, wycieczki, zebrania... A wszystko "na wczoraj". Świat zwariował...
A ja skończyłam metryczkę dla koleżanki :)


Wszystko się błyszczy, bo już zapakowane w celofan. Tylko kokardę zdjęłam, bo zasłaniała pół obrazka ;)
I to by było na tyle :)

piątek, 10 kwietnia 2015

Po świętach...

...też trzeba posprzątać :)
Porządkując folder ze zdjęciami, postanowiłam dodać jeszcze na blogu posta z zaległymi świątecznymi kartkami. 
I najwyższa pora kończyć metryczkę dla koleżanki :)


I to by było na tyle :)


niedziela, 29 marca 2015

Nadeszła pora...

...ostateczna, by wysyłać świąteczne życzenia :) Znając tempo popularnej firmy, zajmującej się doręczaniem przesyłek, wysłane przeze mnie jutro kartki i tak nie dotrą do adresatów przed świętami ;) Trudno...Jak zwykle, święta mnie zaskoczyły ;)

A te kartki kończyłam wczoraj w ekspresowym tempie, by dziś, wcześnie rano, zdążyły na kiermasz wielkanocny. Dochód ze sprzedaży kartek przeznaczony jest na działalność Świetlicy Środowiskowej, prowadzonej przez Siostry Elżbietanki. 


Tylko 6 karteczek, a ich pranie, krochmalenie, prasowanie i wklejanie zajęło mi 5 godzin :( Bardzo nie lubię wykańczania, bo mnie bardzo wykańcza ;))) 

I to by było na tyle :)


niedziela, 22 marca 2015

Ponieważ...

...zabieram się za haftowanie kolejnej metryczki, pokazuję tę, którą zrobiłam kilka lat temu  koleżance z okazji narodzin jej córeczki :)
Nie wiem, dlaczego ramka nie załapała się na zdjęcie? Miałam jakąś dziwną wizję fotograficzną dawno temu ;)


I to by było na tyle :)