wtorek, 2 lipca 2019

Ślub, ślub...

...i po ślubie ;)
Z tej okazji powstały dwie kartki dla Młodej Pary :)
 Niech im się szczęści w życiu :)
I to by było na tyle :)

niedziela, 13 stycznia 2019

Przed świętami...

...zdążyłam zrobić koleżance zakładkę :) I zawieszkę na choinkę. Zawieszka powędrowała w inny koniec świata, niż zakładka. Niestety, wyemigrowała tak szybko, że nawet nie zdążyła sobie zrobić zdjęcia :)
 Pora na realizację kolejnych haftów...Niedługo chrzest wnuczki :)
I to by było na tyle :)

piątek, 16 listopada 2018

Póki co, ...

...kończę z haftami dla dzidziusiów :)
To tymczasem ostatnia rzecz, która miałam w planie wyhaftować dla wnusi:
 
I to by było na tyle :)


poniedziałek, 29 października 2018

niedziela, 21 października 2018

Wielka zmiana...

... w tematyce haftów. Non stop szukam schematów, których od lat nie przeglądałam, bo po co ;)
A teraz potrzebne!
Taka rola babci :)
I to by było na tyle :)

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Po raz pierwszy...

...w życiu zostałam teściową :)
Już mi brat, na weselu, dowcip o teściowej opowiedział...
Dlaczego teściowa ma dwa zęby?
- Żeby jednym otwierała piwo, a drugi, żeby ją bolał :D
Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!

I to by było na tyle :)

wtorek, 17 lipca 2018

Do urlopu...

...jeszcze trochę. Ale i tak nie będzie na nim czasu haftować. Przed nami ważne rodzinne wydarzenia, może jakieś jednodniowe wyjazdy...
Ostatnio haftowałam fartuszki na butelkę i wzory na kartki. Kartki jeszcze nie gotowe, więc dziś prezentują sie tylko fartuchy:
 
I to by było na tyle :)

niedziela, 3 czerwca 2018

I odeszła...

...nagle, niespodziewanie. Choć wiadomo, że była chora :( Przepłakałam tydzień. Bo już teraz nie mam w domu żadnego futra do kochania...
Do zobaczenia, Serduszko moje, biegaj po zielonych łąkach, szczęśliwa, czekaj tam na mnie...
:(


niedziela, 29 kwietnia 2018

Zastanawiam się...

...czy jest jeszcze sens istnienia bloga. Mojego bloga. Coraz mniej zapału, by się na nim coś działo. Sama coraz mniej czasu spędzam na przeglądaniu innych blogów. Forma blogowania może się już wypaliła? Zastanawiam się nad tym...
Na potrzebę chwili, szybciutko wyhaftowany, kot na kanwie plastikowej:

I to by było na tyle :)


piątek, 6 kwietnia 2018

Aktualnie mam...

...przeogromne plany hafciarskie! Nie tyle chodzi o wielkość, co o ilość haftów. Zobaczymy, co z tego wyjdzie ;)
Świnkowy breloczek już wręczony, koty również. Na wręczenie czeka tylko kiedyś haftowana sowa, która ostatecznie skończyła, jako magnes na lodówkę :)

I to by było na tyle :)


piątek, 16 marca 2018

Połowa marca...

...to u mnie zazwyczaj czas haftowanych świnek :)
W tym roku wielka miłośniczka świnek, i jednocześnie szacowna jubilatka, kończy 14 lat. I dostanie do prezentu głównego taki miły, świnkowy gadżet ;)
Poza świnką, skończyłam też obrazek z kotami. Lada dzień go wypiorę i oprawię. Okazuje się, że szpital, to miejsce, gdzie można bardzo szybko podgonić hafciarskie prace ;) Jednakże, mimo wszystko, jest plan, by już do szpitala po nic nie wracać :D

I to by było na tyle :)

wtorek, 20 lutego 2018

Historia lubi...

...się powtarzać :) Więc dziś same powtórki!
Powtórnie haftuję koty, tym razem dla bratowej:
I powtórnie haftuję metryczkę z motylkiem:
Metryczka czeka już tylko na pojawienie się dzidziusia na świecie, by wyhaftować brakujące dane :)
 
A to nie ostatnia metryczka w tym roku! I tym razem będzie ona wreszcie dla KOGOŚ bardzo mi bliskiego :) 
I to by było na tyle :)



sobota, 27 stycznia 2018

Czas świąteczny...

...dobiega końca. Dziś schowałam ostatnie świąteczne ozdoby. 
Jeśli uda się dożyć do przyszłych świąt, to powieszę na choince jeszcze dwa ptaszki, które niedawno skończyłam:
Wszystkie zawieszki z tyłu też ozdobiłam:

I to by było na tyle :)



piątek, 29 grudnia 2017

Przyszła dzisiaj...

...pora pokazać oprawione zawieszki. W tym roku wszystkie wiszą na mojej choince. 
Znalazłam jeszcze w mojej szufladzie dwie ramki w kształcie ptaszków. Właśnie wyszukałam do nich wzorki, haftuję i jeszcze zdążę powiesić na choince. Trzeba iść za ciosem ;)
 
Na szybko powstała też aniołkowa kartka dla koleżanki. Kartka nie ma żadnych ozdób, bo będzie włożona do ramki i dołączy do kolekcji aniołków Bożenki :)
I smutna informacja :( 
Chyba rok po śmierci psa, stracę też i kota :( Mikusia ma nowotwór - guzy na sutkach. Rozsiane. Bardzo szybko powstały, jest ich dużo :( 
Pozostało nam ją kochać i rozpieszczać do ostatniej chwili...

I to by było na tyle...


czwartek, 14 grudnia 2017

Coraz bliżej...

... święta. 
Zawieszki wyhaftowane, ale nieoprawione :( Mam już postanowione, że gdybym nie zdążyła z nimi przed Wigilią, to na spokojnie oprawię je po świętach i dopiero wtedy zawisną na choince. 
Cóż, oprócz zwiększonej przedświątecznej aktywności domowej, w moim życiu dochodzi jeszcze zwiększona przedświąteczna aktywność zawodowa - jasełka i spotkanie z rodzicami, jarmark świąteczny w przedszkolu, wigilia w pracy...Nie wiem, czy to nie ze zmęczenia i nadmiaru obowiązków nie mogę zasnąć w nocy, a w dzień snuję się ledwo żywa...
Mimo tego, skończyłam koty :) Będzie świąteczny prezent i myślę, że się spodoba, bo obdarowani bardzo lubią koty :)

I to by było na tyle :)

czwartek, 16 listopada 2017

Wszystko, co zobaczycie...

...dzisiaj, jest niedokończone ;)
Jestem w trakcie haftowania zawieszek na choinkę:
 i scenek z życia czarnego kota:

Zawieszki są tym razem dla mnie, a koty - dla właścicielki dwóch wspaniałych futrzaków. Ale, haftuje mi się ten wzór tak szybko i przyjemnie, że być może takie kociaki sobie też wyhaftuję. Przy czym, decyzję ostateczną podejmę po backstitchach :D

I to by było na tyle :)


piątek, 20 października 2017

Dawno nie miałam...

...igły w rękach. Postanowiłam więc to zmienić ;)
W dwa dni zrobiłam dwa breloczki. Jako dodatki do większych prezentów :)

A teraz dziergam świąteczne wzorki do zawieszek na choinkę.

I to by było na tyle :)



wtorek, 3 października 2017

Tradycyjnie - wrzesień...

jest miesiącem ciężkiej i mozolnej pracy zawodowej. Jako nauczycielka (w tym roku) trzylatków, nie wiem, kiedy się ogarnę ;) Wracam naprawdę zmęczona, czasami - ledwo żywa...
Dodając do tego dość poważne kłopoty zdrowotne, wynik jest taki, że przez miesiąc nie miałam w rękach igły do haftu :(
W sierpniu skończyłam kolejne breloczki. To podziękowanie za kilkadziesiąt naparstków, które dostałam od Kathy z Holandii. Jej rodzina uwielbia muzykę mojego młodszego syna. Ba! Paweł - Regain grał nawet na ich na weselu :) Więc co mogło ich ucieszyć, jeśli nie breloczki z logo płyty Pawła :D
A teraz wyciągam z zakamarków szuflad ufoki. Może powoli, powoli, uda się coś pohaftować...;)

I to by było na tyle :)


piątek, 25 sierpnia 2017

Wakacje, wakacje...

...i po wakacjach. Spędzonych głównie na remoncie, którego końca i tak nie widać...
A podczas krótkiego pobytu nad naszym morzem haftować też mi się nie chciało, bo pogoda była za ładna :)
Kilka tygodni temu udało mi się skończyć poduszkę, którą dziergałam od zimy w tak zwanym międzyczasie ;) Mama doszyła poduszce plecki i poducha gotowa. 

Zestaw do wyhaftowania poduszki kupiła mi mama, w lumpeksie, za kilka złotych. Poduszkę ktoś zaczął haftować i się zniechęcił. Ja dokończyłam ;)

I to by było na tyle :)

środa, 2 sierpnia 2017

Oto efekty...

...przyjemnego i miłego haftowania. 4 breloczki z logo płyty młodszego syna:

2 na prezent, a 2 następne będą nagrodą w konkursie ;) 
Jeszcze 4 identyczne muszę wyhaftować w najbliższym czasie - także na prezent. Póki co, czekam na dostawę karabińczyków, bo po latach wyszywania breloczków skończyły mi się zapasy metalowych elementów.

I to by było na tyle :)